Jeśli ktoś z Was oglądał film "Marley i ja" i do tej pory nie wierzy, że Labrador to najgorszy, a zarazem najlepszy pies na świecie, to zapraszam do lektury tego bloga.

Komentarze

  1. Super, że weszłaś na mojego bloga - dzięki temu cię znalazłam. Ja miałam owczarka szkockiego collie i to były moje najlepsze lata - wspominam go do tej pory, chociaż nie żyje już 7 lat. Koleżanką mojego psa ze spacerów była labradorka Becky. Susza wszędzie, a ona i tak znalazła gdzieś jakąś błotnistą kałużę żeby się wytaplać. Wklej więcej zdęć swojego psiaka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz